Roviště – rodzinny weekend nad czeską Wełtawą

Roviště to potężny granitowy mur skalny położony nad Wełtawą – najdłuższą rzeką Republiki Czeskiej. Dużą zaletą jest niewielka odległość od Polski – porównywalna do Franken – więc nadaje się na krótszy wypad. Można tu znaleźć sporo przystępnych i pięknych cest w różnych stopniach trudności. Swoją drogę Bohemian Rhapsody o wycenie 11+ wytyczył tu nawet sam Adam Ondra, więc i dla mocarzy coś się znajdzie. Miejsce nie jest może dedykowane najmniejszym dzieciom, ale starszaki sobie tam poradzą. A po wspólnym dniu w skałach chętnie zjedzą tradycyjny smažený sýr. Uwaga – optymalne warunki do wspinu właśnie nadciągają! Jesień to doskonały moment, aby odwiedzić Roviště.

W Roviště wspinamy się w granicie

Informacje ogólne

Większość wspinaczy kojarzy Czechy głównie z piaskowcami pokroju Adrspachu czy Labaka. Ten kraj kryje jednak znacznie więcej, jeśli tylko wiemy, gdzie szukać. Jednym z ciekawszych rejonów jest bez wątpienia Roviště zlokalizowane około 60 km na północ od Pragi, blisko miejscowości Sedlčany. W całym rejonie podzielonym na 15 sektorów, ubezpieczono kilkadziesiąt dróg w wycenie od 4 do 11-, ale przeważają drogi łatwiejsze od 6 do 8, przy czym warto pamiętać, że czeska cyfra jest raczej mocna 😊 Obicie sportowe – lepsze niż w piachach, ale nieco rzadsze niż w Polsce – w sam raz. Pierwsze i drugie wpinki nieraz bywają wysoko, więc warto zabrać ze sobą awaryjnie kilka podstawowych friendów. Ściany mają wystawę południowo-zachodnią, więc to świetna opcja na chłodniejsze miesiące. Latem jest tam za gorąco, chyba że prosto z drogi chcecie wskoczyć do chłodnej Wełtawy ;).

Podczas naszego rodzinnego weekendu w tym rejonie odwiedziliśmy dwa sektory: El Krakonoš oraz Monolit.

Zakwaterowanie można znaleźć w zasadzie bez problemu w sąsiednich wioskach. Spokojny klimat czeskiej prowincji pozwala zwolnić tempo. My nocowaliśmy w miejscowości Županovice. Oprócz kwater, są również kempingi. Fajny kemp jest w miejscowości Cholin. Najbardziej znany autocamp Rovisthe niestety jest zamknięty od kilku lat i nie wygląda, aby właściciel ponownie go otworzył.

W wersji papierowej dostępny jest czeski przewodnik „Vltavská žula”. Informacje można też wyszukać na stronie www.lezec.cz.

W okolicy jest sporo restauracji. Polecam Wam „Na Vyšehradě“ w Sedlčany –  jeśli jesteście mięsożercami to zamówcie koniecznie pysznego schabowego z kością. Jest też smażony ser. Klimat starego folwarku i tradycyjny gulasz z jelenia z knedlikami znajdziecie w „U tří statkářů” w miejscowości Dobříš.

Wiejski pejzaż z czeskiej prowincji – Županovice

Dojście

Dojście pod skały zajmuje około 10 minut. Ruszamy z parkingu przy kempingu Autokemp Roviště i kierujemy się czerwonym szlakiem wzdłuż płotu otaczającego kemping. Po drodze mijamy polanę z opuszczonymi domami i tam szlak skręca ścieżką w lewo. Idziemy jeszcze kilka minut do tarasu widokowego, z którego schodzimy dość stromym zejściem do skał. Z tego względu większość Czechów podpływa pod skały kajakiem lub SUP -em.

Zejście wąwozem jest wymagające. Starszaki sobie poradzą, małe dzieci będą potrzebowały pomocy
Zamiast schodzić stromym wąwozem, czescy wspinacze wybierają opcję podpłynięcia łódką lub SUP-em

Sektory El Krakonoš, Krutý Řím i Monolit

Opisane poniżej sektory są najbardziej atrakcyjne wspinaczkowo i mogą nadawać się na wspin z dziećmi, ale nie tymi najmniejszymi. Minusem jest dosyć wymagające zejście pod skałę. Aby się tam dostać musimy pokonać stromy wąwóz. Z tego względu, w mojej ocenie miejsce dedykowane jest starszym dzieciom, w wieku około 5 -6 lat, które dobrze poruszają się w stromym, kamienistym terenie i które rozumieją zagrożenie związane z wodą. Dzieci powinny mieć na głowie kask. Jeśli macie mniejsze pociechy, to najlepiej działać tu w większej ekipie, aby ktoś miał oko na dzieci, kiedy my się wspinamy. Młodzież ma tu więcej możliwości, zwłaszcza latem, kiedy wspinanie można połączyć z pływaniem na supach czy łódce. Wystawa ścian południowo – zachodnia, idealna na chłodniejsze miesiące.

Sektory są blisko siebie, polecam przechodzić między nimi wyraźną dolną ścieżką, która jest najwygodniejsza.


El Krakonoš

Najpopularniejszym sektorem jest El Krakonoš (w przewodniku zapisywany również jako Trůn). Jest w nim dużo pięknych cest po przyjaznych chwytach. Przyda nam się tu bez wątpienia dobra technika, wytrzymałka i siła, ponieważ najładniejsze i najdłuższe drogi mają po ok. 28 m. Niektóre mają bulderowy charakter. Większość dróg jest polecana, bardzo ładne i zróżnicowane są szóstki. Koniecznie wstawcie się w Česká Cesta, 7 – ultra klasyk rejonu. Miejsce jest bardzo popularne wśród Czechów, więc w weekendy, zwłaszcza wiosną i jesienią, na pewno spotkacie wspinaczy z Pragi.

Z dzieckiem:

Rejon jest dosyć przyjazny dzieciom, chociaż konfiguracja terenu nie jest bardzo wygodna. Pod samą ścianą są płaskie miejsca, ale bazę lepiej rozłożyć gdzieś z boku, w dalszej części muru. Skała znajduje się na wzniesieniu, w sporej odległości od brzegu, więc ryzyko wpadnięcia do wody nie jest duże. Zdecydowanie wygodniejsze miejsce jest pod kolejnymi sektorami.

Widok na El Krakonoš/Trůn. Pod skałą teren jest lekko opadający do rzeki, maj 2026

Wspinanie na klasyku – drodze El Krakonoš 7+/8-. Skała ma bardzo dobrą jakość. Z lewej strony biegnie inny piękny klasyk Česká cesta, fot. M. Kajca

Krutý Řím i Monolit

Krutý Řím i Monolit to sektory znajdujące się na tym jednym murze.  Krutý Řím (pierwotna nazwa Pyramida) jest podzielony na dwie części wyraźną krawędzią. Lewa strona oferuje ciekawe, choć nieco krótsze drogi, ale bardzo popularne wśród wspinaczy. W prawej części znajduje się kilka naprawdę wymagających dróg. Warto wstawić się w Cesta faraonu 6 czy trzymający w napięciu Krutý Řím 8-.  

Z kolei Monolit to zdecydowanie wyższa (26 metrów) i bardziej rozległa ściana. Wspinanie ma tu charakter techniczno – siłowy. Skała lekko się przewiesza. Najładniejsze drogi są w centralnej części, więc zdecydowanie warto tu na jakiś czas zacumować. Z klasyków polecamy zdecydowanie Kulecnikowa koule 7 i Krajina snu 7+. Uwaga – pierwsze wpinki są dosyć wysokie.

Z dzieckiem: W przypadku tych sektorów krawędź brzegowa jest dosyć blisko, więc najmniejsze dzieci powinny być tam pod nadzorem. My z naszym 6-latkiem daliśmy radę sami tam podziałać. Pod ścianami miejsce jest dosyć wygodne, z w miarę płaskim terenem (sporo wystających korzeni). Dużo wygodniejsze niż na El Karkonoszu.

Sektor Krutý Řím
Sektor Monolit
Agata Kajca, autorka bloga na klasyku Kulecnikowa koule 7, fot. J. Kajca

Kilka minut od Moniltu jest jeszcze sektor Hafty (Yosemite) i on również nada się na wspin z dzieckiem. Niestety nie zdążyliśmy się już tam powspinać, ale to tam znajduje się droga Adama Ondry – Bohemian Rhapsody 11+, która jest uważana za najtrudniejszą linię w całej Bohemii. Drogi mają tam siłowo – boulderowy charakter w przewieszeniu. Z kolei sektor Highlander nadaje się na wypad z dzieckiem tylko częściowo. Większość dróg startuje tam z półek, do których podchodzi się po poręczówkach, dlatego dla rodzin odpowiednie są wyłącznie pierwsze ściany.

Sektor Highlander

Przedłużony weekend nad Wełtawą okazał się dla nas bardzo fajnym wyborem. Miejsce nie każdemu przypadnie do gustu, ale na pewno docenią je wspinacze, którzy lubią granit. Latem skała była dosyć wygrzana słońcem, ale na wiosnę i jesień warunki będą zdecydowanie lepsze. Można tu spędzić czas z dzieckiem, ale warto wziąć pod uwagę plusy i minusy tego rejonu. Na szczęście tutejsza kuchnia to pewniak, który poprawi humory – bo przecież żadne dziecko nie oprze się magii smażonego sera i hranolków.  Ahoj!

Autor tekstu: Agata Kajca (mama w skałach)
 https://facebook.com/mamawskalach/
IG: @mamawskalach)

☕ Jeśli macie chęć wesprzeć moje działania w sieci to możecie to zrobić kupując mi kawę: https://buycoffee.to/mamawskalach, dzięki temu mogę tworzyć artykuły i pozwolić sobie na prowadzenie tej strony 🙂.

Zdjęcie główne: Rejon Roviště widziany z brzegu rzeki Wełtawy, fot. A. Kajca

Related Posts

Leave a Reply